Firmy farmaceutyczne w Europie tracą dystans. USA i Chiny przejmują inicjatywę

Europejskie firmy farmaceutyczne ustępują pola rywalom ze Stanów Zjednoczonych i Chin, a pozycja Starego Kontynentu jako światowego centrum innowacji medycznych ulega stopniowej erozji. Przełomowe badania, kapitał inwestycyjny oraz produkcja nowatorskich terapii coraz częściej przenoszą się poza granice Unii Europejskiej.

Trwający od lat trend spadkowy w europejskim sektorze biofarmaceutycznym osiąga punkt zwrotny. Mimo obecności na rynku tradycyjnych gigantów branżowych, Europa wyraźnie przegrywa wyścig w kluczowych obszarach technologii medycznych XXI wieku – od terapii genowych po biochemię wykorzystującą sztuczną inteligencję.

Dwa kierunki odpływu innowacji: USA i Chiny

Amerykański rynek od dawna przyciąga największe środki finansowe na świecie. Wysokie wyceny spółek biotechnologicznych, sprawnie działający rynek kapitału ryzyka (venture capital) oraz możliwość uzyskania wyższych marż ze sprzedaży leków w USA sprawiają, że nawet europejskie startupy i centra badawcze decydują się na relokację lub priorytetowe traktowanie rynku amerykańskiego.

Z drugiej strony dynamicznie narasta presja ze strony Chin. Pekin uczynił z sektora biotechnologicznego jeden z filarów swojej strategii przemysłowej. Drobiazgowo zaplanowane inwestycje państwowe, obniżone koszty prowadzenia badań klinicznych oraz gwałtowny wzrost liczby rodzimych patentańtów sprawiły, że chińskie firmy przestają być jedynie wytwórcami leków odtwórczych (generycznych), a stają się pełnoprawnymi innowatorami.

Główne bariery po stronie Europy

Eksperci i przedstawiciele branży wskazują kilka fundamentalnych przyczyn, dla których europejskie przedsiębiorstwa tracą konkurencyjność:

  • Rozdrobnienie regulacyjne i biurokracja

Proces zatwierdzania nowych leków oraz prowadzenia wieloośrodkowych badań klinicznych w UE wciąż trwa dłużej niż w USA czy Chinach.

  • Presja cenowa

Państwowe systemy ochrony zdrowia w Europie dążą do maksymalnej redukcji kosztów, co ogranicza zyski przeznaczane przez firmy na przyszłe prace badawczo-rozwojowe (R&D).

  • Niedobór kapitału na skalowanie

Choć europejskie uczelnie generują przełomowe odkrycia naukowe, w regionie brakuje funduszy zdolnych sfinansować kosztowne, późne fazy badań klinicznych i komercjalizację.

Konsekwencje dla pacjentów i gospodarki

Spadek konkurencyjności branży farmaceutycznej to problem sięgający daleko poza wyniki finansowe poszczególnych korporacji. Dalsze opóźnienia w tym obszarze niosą ze sobą poważne konsekwencje:

  • Opóźniony dostęp do nowatorskich terapii

Pacjenci w Europie mogą czekać na najnowsze leki przeciwnowotworowe czy rzadkie terapii znacznie dłużej niż mieszkańcy USA czy Azji.

  • Zagrożenie dla bezpieczeństwa lekowego

:Uzależnienie od zewnętrznych łańcuchów dostaw kluczowych substancji czynnych (API) i zaawansowanych biotechnologii osłabia suwerenność zdrowotną regionu.

  • Drenaż mózgów

Najlepsi naukowcy i specjaliści z zakresu biologii molekularnej oraz bioinformatyki coraz częściej wybierają ofertę amerykańskich lub azjatyckich ośrodków badawczych.

Liderzy branży wzywają instytucje unijne do natychmiastowej reformy przepisów farmaceutycznych, uelastycznienia procedur oraz stworzenia mechanizmów zachęt inwestycyjnych. Bez zdecydowanych kroków politycznych Europa ryzykuje stanie się wyłącznie importerem zaawansowanych technologii medycznych tworzonych przez globalnych konkurentów.

Opublikuj komentarz